Perspektywa Kaia
W chwili, gdy wyszedłem na balkon, w nozdrza uderzył mnie smród dymu papierosowego, przez co zacząłem kasłać, o mało nie upuszczając drinków, które trzymałem w dłoniach.
"Night! Co jest, do cholery!" Pomachałem wolną dłonią przed twarzą, by odgonić smużki dymu w drugą stronę, ale niewiele to dało w pozbyciu się tego okropnego smrodu. "Od kiedy ty palisz?"
"Nie palę." Westchnął, ga






