Kai’s P.O.V
„Kai... dokąd mnie zabierasz?” Night zapytał po raz tysięczny, gdy prześlizgnęliśmy się obok kolejnego ochroniarza i ruszyliśmy dalej w głąb kampusu.
„Ciii...” Przyłożyłem palec do ust, dając mu znać, że lepiej zachować ciszę. „Jeszcze tylko kawałek.”
„Ale... czy to nie jest zakazana strefa? Zwłaszcza po zajęciach?” Night spytał ostrożnie, jakby nieco obawiał się przebywania na kampusi






