PUNKT WIDZENIA AUTORA
Irene była w swoim pokoju, wpatrując się w sufit. Było późno w nocy. Północ, a jej matka wciąż nie wróciła z miejsca, do którego się udała.
W tym momencie Irene czuła się już strasznie nieswojo; kilka razy przemierzyła cały dom, podeszła do bramy i tysiąc razy dzwoniła pod numer mamy.
Zazwyczaj, gdy tak się działo, wiedziała, że jej mama po prostu spędza czas z Lordenem. Ni






