Byłam zszokowana, widząc, kto stoi tuż przede mną. To był Theodore, syn wujka Pete'a.
– Co ty tu robisz, Rose? –
Co tu robię? Nie widzisz, że kradnę trochę morfiny w szczytnym celu?
– Ja... Ja przyszłam tu, żeby.. żeby... zobaczyć się z wujkiem Petem – odpowiedziałam, jąkając się jak złapany na gorącym uczynku przestępca.
Co do cholery? Co ja właśnie powiedziałam? Co bym odpowiedziała, gdyby zapyt






