Punkt widzenia Rose:
– ROSE? OTWÓRZ TE CHOLERNE DRZWI!
Nie zajęło mi to nawet mikrosekundy, by rozpoznać grzmiący głos mojego ojca.
– Tato! – szepnęłam pod nosem, a moje oczy zrobiły się szerokie jak w pełni księżyc.
– Tato? – powtórzył po mnie Elijah.
– Rose! Otwórz drzwi, kochanie – usłyszałam zaniepokojony głos mojej matki.
„Mama też? Teraz to już jestem po królewsku załatwiona!”
Nos mojej mat






