– To Linda – powiedziała Susie. – Znam ją z Akademii. Zawsze próbuje tworzyć kółka wzajemnej adoracji. Zrobi wszystko, byle tylko zajść wyżej. Uważaj na nią... O kurczę, idzie tu.
Susie natychmiast oplotła się ramionami w pasie, gdy Linda ruszyła w naszą stronę.
Linda ani razu na mnie nie spojrzała, skupiając wzrok na Susie, jakby w ogóle mnie tam nie było.
– Susie, niektóre z nas tworzą s






