– Zamierzasz odmówić bezpośredniemu rozkazowi swojego księcia? – zapytał stanowczym głosem. To była tylko gra, znałam go na tyle dobrze, by to rozpoznać. Dawał mi jednak pretekst, którego potrzebowałam, by spełnić jego życzenie, gdybym tylko tego chciała.
A ja desperacko tego chciałam.
– W porządku – powiedziałam w końcu. Użył swoich służących, by odwrócić od nas uwagę. Gdy upewnił się, że j






