Linda nie była tą osobą.
Jednak… groźby króla powstrzymywały mnie przed wyartykułowaniem tego na głos.
„Świat tak nie działa, Piper. A przynajmniej nie w murach tego pałacu”. Stanął przodem do balustrady balkonu i zapatrzył się w ciemność. „Jeśli granie w tę grę z Lindą sprawi, że ty i Elva pozostaniecie tu i będziecie bezpieczne, to jest to dla mnie wystarczająco dobry powód, abym na to prz






