Zaschło mi w gardle. – Wasza Wysokość, nie miałam zamiaru…
– Niezależnie od twoich zamiarów, i tak mnie znieważyłaś – powiedziała Królowa.
Wyprostowałam się, słysząc szorstkość w jej głosie.
Byłam potwornie zdezorientowana. Co takiego zrobiłam, że poczuła się urażona? Czy to dlatego, że Julian, Nicholas i ja złamaliśmy kolejność tańców?
Ale nie wydawała się nawet na nich patrzeć, skoro u






