Nicholas nie odezwał się ani słowem. Po prostu się odwrócił i wyszedł.
– Pa, Nick-las! – zawołała Elva, po czym z radością wróciła do swoich gofrów.
Zrezygnowana podniosłam swoje krzesło i opadłam na nie ciężko. Żadna z dziewczyn nie odezwała się do mnie przez resztę śniadania.
Susie może i by to zrobiła, ale wciąż była zbyt zawstydzona własnym komentarzem. Ani razu nie podniosła na mnie w






