Następnego dnia, podczas grilla zorganizowanego w ogrodach, Elva w końcu doczekała się przejażdżki na wilku. Nicholas pomógł jej wsiąść na potężnego wilka Nighta, który pod jego czujnym okiem powoli truchtał po łące.
Uwięziona na wózku inwalidzkim, zostałam na patio, nie chcąc wjeżdżać na trawę, by nie ugrzęznąć. Wystarczająco żenujące było wczoraj to, że Nicholas mnie nosił. Nie chciałam powt






