RAYHAN
Mój uśmiech tylko się poszerzył, kiedy wypowiedziała te słowa. Bogini, mój kotek był uroczy. Przyciągnąłem ją blisko, jeszcze raz zdobywając jej usta w głębokim pocałunku.
– Ja ciebie też lubię, kotku – wyszeptałem, odrywając się od niej.
Bardziej niż lubię… ale nie chcę cię wystraszyć.
Całowaliśmy się przez chwilę, po czym wstałem, przytrzymując ją za uda. Pocałowałem ją miękko w ramię






