Przez resztę nocy Gabriel miał zły nastrój. Siedział z laptopem na kanapie, pracując do pierwszej w nocy. A kiedy w końcu poszedł spać, zasnął na sofie. Lori zastanawiała się, czy jego obecny nastrój był wynikiem tamtej wizyty. Niemniej jednak jego humor bardzo jej przeszkadzał.
Nie lubiła chodzić na paluszkach wokół cudzych fochów, ponieważ zawsze zbytnio skupiała się na tym, co mogłaby powiedzie






