Gdyby ktoś spotkał ją przynajmniej dwa lata temu i powiedział, że zajdzie w ciążę, straci dziecko, zostanie nianią, spotykając wilkołaka, który przypadkowo okaże się być alfą, uciekłaby od takiej osoby, nazywając ją wariatką.
Właściwie, to wiedziała dokładnie, jak szybko by uciekała. Mogła to sobie wręcz wyobrazić, uciekając na drugą stronę ulicy przed maniakiem przewidującym coś, co brzmiało nie






