Z perspektywy Elary
Nie powinnam być zaskoczona widokiem Ashera Sterlinga na stacji.
Ale byłam.
Stał tam jak cień z mojej przeszłości, z oczami płonącymi furią, a jego obecność oplatała mnie jak zimny wąż.
Zamarłam.
– Tak późno w nocy... dokąd dokładnie planowałaś uciec, Elaro? – Jego głos był cichy, śmiertelnie spokojny.
Nie odpowiedziałam. Chciałam tylko uciec. – Puszczaj mnie.
Ale Asher nie puś






