Z perspektywy Elary
Spojrzałam na Vivienne ze spokojem.
Nawet mnie nie dotknęła, ale cofnęła się, jakby zobaczyła ducha, i drżąc, wyszeptała: – Siostro, proszę, nie patrz na mnie w ten sposób. Przerażasz mnie.
Dłoń Ashera nagle pchnęła mnie mocno.
– Co ty próbujesz zrobić Vivienne? – warknął.
Pod wpływem siły uderzenia zachwiałam się do tyłu, moja ranna noga zatrzęsła się pode mną, aż uderzyłam w






