Z perspektywy Elary
Wiedziałam to od dawna – nigdy im na mnie nie zależało. Ale słysząc słowa Alfy Gideona, nadal czułam ostry ból w klatce piersiowej.
Nawet przez sekundę nie potrafił udawać, że mnie kocha.
Utrzymałam beznamiętny wyraz twarzy. Na zewnątrz wyglądałam na tak samo upartą i zimną jak zawsze. Nikt nie mógł wiedzieć, jak bardzo krwawiłam w środku.
– Dobrze – powiedziałam.
Brwi Gideona






