Perspektywa Vandera
Popołudniowa rywalizacja drużynowa miała się zaraz rozpocząć. Gdy zbliżaliśmy się do wyznaczonego miejsca, zauważyłem znajomą grupę czekającą już na zewnątrz. Zarek, Vespera i dwaj inni wojownicy Watahy Rimeveil stali przy wejściu; ich postawy usztywniły się, gdy poczuli nasz zapach.
Jett natychmiast spiął się obok mnie. – Co za pech – mruknął. – Dlaczego to musieli być oni?
Wz






