Punkt widzenia Elary
Po śniadaniu z Vanderem zebraliśmy się w małej sali konferencyjnej, którą hotel udostępnił naszemu zespołowi.
Siedziałam z otwartym laptopem, a na mojej twarzy malował się grymas, gdy przeglądałam materiały przysłane przez Fincha. Pozostali zebrali się wokół biurka, równie mocno skupieni na nadchodzącej próbie.
Coś mi się nie zgadzało. Wykręciłam numer Fincha, bębniąc niecierp






