POV Elary
Wpatrywałam się w kubek kawy w wyciągniętej dłoni Lyry, obserwując cienkie smużki pary unoszące się w wilgotnym powietrzu lochu. Palce mi drżały, gdy po niego sięgałam.
Ciężar mojego poczucia winy przygniatał mnie niczym kamienny sufit nad głową. Te wszystkie miesiące noszenia brzemienia jej śmierci, wchodzenia w jej rolę u boku Vandera, zastanawiania się, czy mogło być inaczej...
Wzięła






