POV Elary
— Zarek — wypowiedziałam jego imię.
— Jestem tutaj.
Powoli wracała mi świadomość. Kalejdoskop ciem znikał jeden po drugim, rozwiewając się niczym poranna mgła. Loch więżący Lyrę rozpuścił się w nicości, odsłaniając ponownie kamienne ściany podziemnego labiryntu.
Gdy świadomość w pełni powróciła, zorientowałam się z szarpnięciem, że spoczywam w ramionach Zareka, z głową opartą o jego pier






