Perspektywa Vandera
Draxon i moja matka weszli przez drzwi, śmiejąc się, jakby nie mieli żadnych zmartwień na świecie. Ich oczy natychmiast mnie odnalazły, gdy stałem znieruchomiały na środku pokoju.
Ręka Draxona opadła z talii mojej matki, jakby się oparzył.
— Vander? — W głosie mojej matki brzmiało zaskoczenie. — Co ty tutaj robisz?
Zmusiłem się do normalnego oddechu, by stłumić wściekłość, któr






