POV Vandera
Jej dotyk sprawiał, że przechodziły mnie dreszcze, nawet przez materiał koszuli.
Z tak bliska widziałem złote plamki w jej zielonych oczach i mogłem policzyć każdą srebrzystą rzęsę.
– Chcę, żebyś mnie naznaczył – powiedziała nagle.
Mrugnąłem, całkowicie zaskoczony. – Co?
– Naznacz mnie. Teraz. – Jej dłonie powędrowały do guzików mojej koszuli, rozpinając je pewnymi ruchami. – Uczyń mni






