Punkt widzenia Elary
Na sali narad panowała grobowa cisza, gdy Juno i ja składałyśmy raport. Nigdy nie widziałam Vandera tak nieruchomego, tak całkowicie zastygłego, gdy przyswajał każdy szczegół tego, co odkryłyśmy.
Vander wyglądał strasznie, był wymizerowany, a jego twarz była ściągnięta i zmęczona. Jego oczy, w których niegdyś biła taka intensywność i celowość, teraz wydawały się stare i przyga






