Vivian wyszła z łazienki z opuchniętymi oczami po tym, jak się wypłakała.
W łazience dotarł do niej ogrom jej sytuacji. Straciła wszystko, wliczając w to psa!
„Jak Gavin śmiał sprzedać moje ulubione Ferrari ot tak, bez żadnych wyrzutów sumienia?”. Vivian zastanawiała się, czy on zawsze był tak okrutny, czy po prostu wcześniej go nie znała.
Czuła się jak głupiec, dając się nabrać na czyjąś fałsz






