Dwa miesiące po miesiącu miodowym...
„Tatusiu...” – dało się słyszeć łkanie Lachlana Sterlinga, który biegł za Cillianem na swoich krótkich nóżkach.
„Nie... Tatusiu!” – mały chłopiec próbował biec szybko, ale nie mógł dogonić ojca, który właśnie zdążył wyjść za drzwi. Złożył więc małe rączki i zaczął głośno płakać.
„Lachlan... tatuś idzie do pracy” – powiedziała Elspeth, biorąc chłopca na ręce.
„N






