Pięć lat później…
Vivian pogrążona była w głębokim śnie, gdy poczuła palący żar bijący od swoich pleców.
Potem poczuła, jak ramię oplata ją w talii, a dłoń wędruje wyżej, na jej piersi, masując je z wyczuciem.
Ciepło bijące od tej dłoni wywołało mrowienie w całym jej ciele, wydobywając z jej gardła lubieżny jęk.
Vivian poczuła, jak dłoń staje się coraz bardziej niecierpliwa, zsuwając się po brzuch






