Minęło kilka godzin, a Cil zaczynał robić się niespokojny. Spodziewał się, że Vivian wpadnie do jego gabinetu, żądając wyjaśnień, dlaczego dał jej taką pracę.
Ale według Silasa, pracowała w ciszy i wcale nie wyglądała na złą.
Cil chwycił telefon i napisał do Silasa.
Cil: Jak leci?
Silas: Wszystko w porządku, proszę pana. Wydaje się, że pani już się wdrożyła.
Cil zmarszczył brwi na tę odpowiedź. Od






