Cil z radością jadł posiłek kupiony przez Vivian, czując ciepło na myśl o tym geście. Mogła być na niego zła, ale wciąż się o niego troszczyła.
Pukanie do drzwi sprawiło, że Cil podniósł wzrok i skinął głową, pozwalając Silasowi wejść.
— Przyszedłem sprawdzić, czy chciałby pan coś zjeść, ale zauważyłem, że pani również panu coś kupiła. W takim razie w porządku — powiedział Silas, ale Cil zamarł, s






