Vivian była wstrząśnięta spotkaniem z Gavinem oko w oko. Jednak szok szybko ustąpił miejsca wściekłości, gdy dotarła do niej prawda.
– To byłeś ty!! Kazałeś mnie porwać!! Czy ty jesteś szalony? – krzyknęła, mierząc go nienawistnym wzrokiem. Miała ochotę zacisnąć ręce na jego szyi, dopóki nie przestałby oddychać.
– Tak, jestem. Szalony na twoim punkcie – odparł Gavin, po czym nagle podszedł i bruta






