Ojciec Avery miał rację. Jessamine nie miała nic przeciwko zamianie kolacji na obiad, była bardzo wyrozumiała. Ponieważ Avery potrzebowała urozmaicenia, zaprosiła do swojego mieszkania Micka i Maeve, podczas gdy gotowała.
Mick opowiadał o tym, jak opiekuje się Maeve, a Avery miała okazję się pośmiać. Maeve zadomowiła się i znów stała się szczęśliwym niemowlakiem, który rzadko marudził. Leżała na s






