Pracował tak szybko, jak tylko mógł, starając się nie myśleć o ilości krwi na futrze Avery ani o tym, że podłoga pod nią była pokryta tą lepką substancją.
„Doktorze, potrzebuję twojej pomocy. Ale musisz nikomu o tym nie mówić” — przekazał przez więź lekarzowi watahy.
„O co chodzi?” — padła odpowiedź.
„Luna jest ranna. Ma cztery głębokie rany na plecach. Straciła dużo krwi. Opatrzyłem je najlepiej,






