Policjanci zadali jeszcze kilka pytań i pożegnali się. Widać było, że Mai jest wstrząśnięta i z trudem powstrzymuje się przed rozsypką. Tamsin wciąż trzymała ją za rękę, starając się dać jej wsparcie. Killian i Roman spojrzeli po sobie, czując się bezużyteczni.
Roman obserwował całą tę scenę. Czuł się jak ryba wyjęta z wody. Nie było nic, co mógłby zrobić, nic, co mógłby zaoferować. W tym pokoju






