Freya tęskniła za córką. Odczuwała niespokojną energię, która pojawiała się, gdy nie miała Renie w zasięgu wzroku. Jej wnętrze zdawało się puste, przeszywane zimnym wiatrem. Zastanawiała się, czy nie poprosić Killiana, by przywiózł ich dziecko do szpitala. To dziwne, z jaką łatwością przychodziło jej teraz myślenie o Renie jako o „ich” dziecku, a nie tylko „jej”. Nie mogła przestać myśleć o tym, c






