Tamsin podglądała swoich przyjaciół i była świadkiem intymnej chwili oraz rodzącego się romansu.
– Oooo – szepnęła do siebie. – Moje dziewczyny zgarniają swoich chłopaków! – Podskoczyła z konspiracyjną radością. Czuła się, jakby znów była w liceum, pomagając przyjaciółkom zejść się z ich obiektami westchnień. Wiedząc, że prawdopodobnie zamordowałyby ją we śnie, gdyby im przerwała, uznała, że to do






