Renie była bezpiecznie przypięta w swoim foteliku, gotowa do drogi powrotnej do Silvershore. Gaworzyła i gruchała na tylnym siedzeniu, podczas gdy Killian prowadził. Przez kilka chwil byli po prostu rodziną na przejażdżce samochodem.
Killian upajał się prostotą tej chwili. Nie było dramatu ani kłótni.
Wejście do mieszkania było surrealistyczne. Czas się w nim zatrzymał, nietknięty wydarzeniami o






