– Przepraszam. Co mam zrobić w przyszłym miesiącu? – Freya otworzyła usta ze zdumienia.
– Bierzemy ślub – powiedział. Jego ton był tak opanowany i chłodny, że aż ją to przeraziło. – Nie będę tego powtarzać.
– Mówisz poważnie – wykrztusiła, opadając na krzesło. Nogi zdrętwiały jej z szoku.
– Jak najbardziej.
– Dlaczego?
Killian pozostał obojętny na jej wstrząs.
– Nie musisz






