Z łatwością przychodzi mi przygwożdżenie przeciwniczki pod moim zmęczonym ciałem, moje dłonie luźno zaciskają się wokół jej gardła, podczas gdy ona walczy o oddech, a jej paznokcie bezustannie ranią moje wrażliwe nadgarstki. Po kilku pełnych napięcia sekundach jej twarz odwraca się w bok, gdy odsłania przede mną tętno na szyi w geście uległości – znak, którego szukałam, a który ona bez wahania mi






