Odwracam wzrok od jej paraliżującego spojrzenia, bo mam własne przemyślenia na ten temat. Raczej rozrywa mnie nieskończony natłok sprzecznych emocji dotyczących powodu jego odejścia. Mógł przecież zostać dla mnie i wyjechać dopiero po zakończeniu mojej ruji, ale z drugiej strony, gdyby tak postąpił, mógłby spóźnić się na polowanie, a jego wataha poniosłaby konsekwencje czynów mojego samca.
— N-Nie






