"Tak, ale czy tak właśnie zamierzasz odwracać uwagę wroga? Ocierając się o jego kutasa?" — pyta, gdy zabieram nóż z jego gardła.
"Może, jeśli zajdzie taka potrzeba" — żartuję z łobuzerskim uśmiechem, poruszając zabawnie brwiami.
"Rozumiem. Cóż, dlaczego nie podejdziesz bliżej i nie potrenujesz ze mną tej metody odwracania uwagi jeszcze raz?"
"D-dlaczego?" — pytam, robiąc niepewny krok w tył, z dal






