Alek rzucił się do drzwi, by przytrzymać je zamknięte.
Severus pchnął je lekko, ale Alek natychmiast je zatrzasnął.
– Alek? – Głos Severusa stał się groźny. – Co tu się, do diabła, dzieje? Dlaczego nie chcesz mnie wpuścić?
Na czole Aleka wystąpił zimny pot. Był tak zdenerwowany, że zaczął się jąkać: – O... Ojciec zdążył się już rozebrać... Nie wypada mu przyjmować Cię w takim stanie, mój Królu.
–






