Ślub?
To słowo zawisło w powietrzu niczym gęsta, dusząca mgła, na ułamek sekundy przysłaniając Lyrze wzrok. Jej umysł instynktownie powrócił do jej własnego małżeństwa z Alaricem – o ile w ogóle można to było tak nazwać. Nie było białych koronkowych sukni, nie było ołtarzy usłanych kwiatami, ani uroczystych przysiąg wymienianych przed wiwatującym tłumem. Kiedy rodzina Sterlingów odkryła więź przez






