…Zabij przyjaciela?
Oczy Lyry rozszerzyły się z wściekłości.
To było skandaliczne! Za nic w świecie by tego nie zrobili!
„Chrzanić ich!” warknął Jaxith. „Pieprzeni gnoje bawią się nami!”
Alaric zacisnął szczękę. Jego oczy lśniły zimno niczym ogień.
„Valthar gdzieś tu jest”, powiedział niskim głosem.
„Skąd wiesz?” zapytał z marsową miną Jaxith.
„Czuję to. Poza tym człowiek taki jak on nigdy nie odp






