Lyra gwałtownie odwróciła się, by spojrzeć na Morrigan, i zapytała bezgłośnie:
„Czy kazałaś mu przyjść?”
Morrigan potrząsnęła szybko głową z pełnym niepokoju wyrazem twarzy.
To było jasne. Nikt nie zapraszał Alarica. Przyszedł sam.
Leander szarpnął mocno za koszulę Lyry i wskazał głową w stronę okna.
Lyra zrozumiała, o co mu chodzi.
Leander sugerował, by zignorować Alarica i wydostać się stąd prze






