– Ty?
Selene zmierzyła ją wzrokiem od stóp do głów i parsknęła zimno.
– Żartujesz sobie? Jesteś nikim, zwykłą służącą. Co sprawia, że myślisz, że mogłabyś zdobyć Alfę?
Machnęła lekceważąco ręką: – Wynoś się stąd, zanim obedrę cię żywcem ze skóry za podsłuchiwanie swojej pani.
Jednak Hestia przerwała córce: – Czekaj chwilę. Ona może się nadać.
– Ale mamo, spójrz na nią! Przecież czuć od niej ten ta






