Ostatecznie zamówiłam mrożone americano i usiadłam w loży, powoli popijając napój. Ryker napisał mi już, że są z Griffinem pięć minut drogi ode mnie, więc starałam się skupić na tym, by nie wypić wszystkiego naraz przez zdenerwowanie tym, co zamierzałam im powiedzieć.
Sączyłam kawę powoli, co jakiś czas zerkając na telefon.
— I kogo my tu mamy? — usłyszałam głos za plecami.
Odwróciłam się i napotk






