— Kto to? — zapytała Sien, gdy tylko zobaczyła wyraz mojej twarzy.
— Właśnie ten, o którym mówiłyśmy — odparłam wymijająco, nieco rozproszona, otwierając wiadomość.
— Kto konkretnie? Ojciec Griffina? Sam Griffin? Zane? — dopytywała zdezorientowana.
— O rany, Sien, wyluzuj! Żaden z nich. Dlaczego ojciec Griffina albo Zane mieliby do mnie pisać? — zapytała niedowierzająco, zastanawiając się nad jej






