— BĘDĘ MIESZKAĆ W TWOIM DOMU? — krzyknęłam znacznie głośniej, niż zamierzałam, targana mieszanką dezorientacji i paniki.
To nie był plan.
To w ogóle nie był plan, pomyślałam. Dlaczego oni zawsze musieli psuć moje plany? Dlaczego? Dlaczego nie mogli pozwolić mi choć raz być sobą?!
— Tak. I zanim powiesz cokolwiek innego, dobrze to przemyślałem. Potrzebujesz nas u swojego boku — powiedział szczerze






