PUNKT WIDZENIA ELARY
Odwróciłam się, by spojrzeć na tę postać, i już wiedziałam, że to on.
Wcześniej, zanim wyszłam z pokoju, wyłączyłam światło i nie zawracałam sobie głowy jego zapalaniem po powrocie, bo wszystko, czego pragnęłam, to zasnąć. To tłumaczyło, dlaczego jego sylwetka wyglądała w ciemności jak cień.
Ale to był on.
Jak dotarł tu tak szybko?
Zresztą, to nie miało znaczenia. W tej chwili






