POV ELARY
„Luno Corrine”, przywitałam ją spokojniej, niż bym się spodziewała; mój głos ani drgnął.
„Masz czelność nie tylko postawić stopę w moim domu, ale wchodzić aż tutaj”, zagrzmiała przed nami, mocno zaciskając pięści.
„Pomyślałam po prostu, że miło byłoby wpaść i przywitać się z rodziną”, odparłam lekceważącym tonem, który tylko zdołał rozwścieczyć ją jeszcze bardziej.
„Ty niewdzięczna mała






